Skip to content Skip to footer

Legendy – O górze aptece

Rzecz działa się przed wiekami… Jeden z właścicieli Zamku „Bąkowiec” w Skarżycach poważnie zachorował. Leczący go medycy nie dawali mu większych szans na przeżycie i czekała go rychła śmierć.

Wiadomość o bardzo złym stanie zdrowia dotarła do jego służących. Dwie z nich, nie zastanawiając się zbyt długo, potajemnie udały się w teren na poszukiwanie ziół, które mogłyby uzdrowić Pana zamku. Był on wszak dobrym i szanowanym człowiekiem, to też służące z wielką gorliwością szukały dla niego leku.

Parogodzinne poszukiwania nie przynosiły efektów. W kobiety zaczynało wstępować zwątpienie. Docierało do nich, że nie pomogą Panu. W pewnym momencie przed ich oczami ukazała się góra. Postanowiły więc wejść na jej zbocza, a następnie szczyt – nawet pomimo wielkiego zmęczenia. Tuż przed szczytem znalazły to czego szukały.

Były tak uszczęśliwione, że zmęczenie błyskawicznie minęło i tak szybko, jak tylko mogły, przybiegły na Zamek. W zaciszu kuchennym przygotowywały miksturę. Gdy lek był gotowy, poprosiły strażników, aby pozwolili im zbliżyć się do łoża, na którym spoczywał umierający Pan. Prosiły go, aby zażył przygotowany przez nie lek. Ten początkowo się wzbraniał, ale po wielkich błaganiach postanowił przyjąć lekarstwo.

Na drugi dzień, tuż po południu, poczuł się znacznie lepiej. Rozkazał strażnikom, aby szybko sprowadzić do niego służące. Medyków dotychczas go leczących postanowił wypędzić z Zamku, wymierzając im wcześniej karę chłosty.

Kobiety z wielkim strachem udawały się do pokoju Pana. Ten przyjął je bardzo życzliwie i poprosił, aby przygotowały kolejne porcje leku. Strażnikom rozkazał, by mogły one bez żadnych przeszkód opuszczać mury zamku w celu poszukiwania ziół. Służbie natomiast nakazał urządzić pokój, z jak najlepszymi warunkami do tworzenia mikstur. Przygotowane przez zielarki leki zażywał jeszcze przez parę dni. Z każdym dniem czuł się coraz lepiej, aż w końcu całkowicie ozdrowiał i żył w pełni zdrowy przez kilkanaście lat.

Wieść o „magicznym” działaniu ziołowej kuracji szybko rozniosła się po okolicy. Gdy tylko ktoś zamieszkujących pobliskie zamki, dwory czy pałace zachorował, udawał się po pomoc na „Bąkowiec”.

Pan Zamku był bardzo ciekaw, gdzież znajduje się roślinność z taką uzdrawiająca mocą – zielarki wskazały mu więc górę. Ten nazwał ją „Apteką” i przekazał w posiadanie jego wybawicielkom.

Opracował na podstawie materiałów historycznych i podań ludowych: Witold Leśniak

Best Choice for Creatives
This Pop-up Is Included in the Theme
Purchase Now